Temat miesiąca

Temat miesiąca: YOLO

Źródło grafiki: https://www.flickr.com/photos/alphabeta/14359126149/
Żyje się tylko raz, wiadomo – przynajmniej na tej ziemi i na tym etapie rozwoju naukowego. A skoro raz, to trzeba sobie dobrze przyswoić tę prawdę i maksymalnie wykorzystać jedyną dostępną szansę. Bo przecież „You only live once”, w skrócie: YOLO. Lub yolo, bo z nowymi wyrazami (skrótowcami?) jak zwykle bywa różnie.
Ileż już wierszy na ten temat powstało, ile piosenek! (Na szczycie wyszukiwań hasła „żyje się raz” w serwisie Youtube – zespół Baciary; nie znam, ale piszą o sobie, że są najlepszym zespołem rozrywkowym na Podhalu, czyli już nie byle co.) Oczywiście nadal jeszcze dominuje stara dobra polska forma, choć zabawny skrót zyskuje sobie coraz więcej zwolenników, i to nie tylko wśród bardzo młodych osób. Nas w marcu będzie interesować jednak nie tyle nazwa, ile styl życia przez nią wyrażany. Słowo określające nie zastyga w próżni i towarzyszy zjawisku określanemu, którego popularność może stanowić papierek lakmusowy dla naszej prężnie zmieniającej się kultury współczesnej. Do analiz dołączymy oczywiście sztukę wszelaką, też pragnącą być yolo.

Zaczniemy od świeżynek – przeżyjemy jeszcze raz oscarową galę i zastanowimy się, dlaczego Leo DiCaprio nie powinien dostać nagrody, którą wreszcie dostał. Po kinie nadejdzie czas na bardzo yolowe (chyba tak będzie brzmiał przymiotnik?) pasmo komiksowe, które płynnie wprowadzi nas w klimat yolo popu. W rytmie takich dźwięków przyjrzymy się następnie różnym eksperymentom miejskim, aby potem dowiedzieć się, że może żyje się tylko… wielokrotnie (i nie chodzi tylko o reinkarnację). Będzie i yolowe LUS|TRO, będą też yolowe rozważania o zwojach rozwoju osobistego (i o życiu w ogóle). Przeniesiemy się również do krainy science fiction i zrecenzujemy kilka yolo książek.

Żyje się tylko raz. Wy na szczęście wyłącznie raz czytać nas nie musicie – możecie wielokrotnie. Plotki głoszą jednak, że żeby być naprawdę yolo, trzeba zajrzeć na nasz portal przynajmniej raz dziennie. Polecamy to sprawdzić na własnej skórze. :)


Katarzyna Osior

Absolwentka filologii polskiej i kulturoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, zastępczyni redaktor naczelnej portalu, zajmuje się także redakcją i korektą portalowych artykułów. Miała być lekarzem, ale została językoznawcą i uważa, że lepiej nie mogła wybrać. Obserwuje rzeczywistość z wrodzoną dociekliwością w myśl zasady, że ciekawość to pierwszy stopień nie do piekła, lecz do wiedzy. Wiecznie wierzy – w świat, w ludzi, w uczucia, w język, w Słowo.