Recenzje

Rosja zmyślona

Źródło grafiki: Artur Baranowski
Rosja z propagandy uczyniła sztukę. Ale ten rosyjski (wcześniej radziecki) sposób to specyficzny rodzaj manipulowania ludźmi. Najczęściej jest precyzyjny i skuteczny jak skalpel chirurgiczny. Nasi wschodni sąsiedzi nie mają nawet oporów, żeby zaprzeczać faktom, patrząc wszystkim w oczy. A to już nie propaganda, tylko wbijanie pineski młotem pneumatycznym. Kto ma potęgę, ten może pieścić, kogo chce i czym chce. Także prądem.
Propaganda jest zjawiskiem towarzyszącym rozwojowi cywilizacji od początków kształtowania się społeczeństw. Chęć wpływania na świadomość tkwi od zawsze w sprawujących władzę i jest wręcz oczywista, odkąd nastąpił rozwój technicznych możliwości komunikowania masowego. Propaganda jest skutecznym sposobem oddziaływania na poglądy i narzucania sposobu myślenia, bo kreuje świat i odbiorcę przekazu. Nadawca komunikatów dąży właśnie do wytworzenia w jednostce poczucia spełnienia w takiej rzeczywistości. O tym, jak to się robi od 25 lat za naszą wschodnią granicą, jest właśnie książka Rosja – wielkie zmyślenie. O wzniesieniu sztuki propagandy ponad szczyty cynizmu. Tam, gdzie królują: kłamstwa, manipulacje oraz arogancja władzy.

Arkadij Ostrowski zna rosyjską, a wcześniej radziecką, scenę polityczną doskonale, bo obserwuje ją od lat. W swojej książce opisał, jak tworzono wizerunek nowego państwa po rozpadzie ZSRR. Treść publikacji obejmuje ćwierćwiecze – od momentu przekazania władzy przez Michaiła Gorbaczowa do współczesności, gdy Rosją rządzi Władimir Putin. Znajdziemy tu bardzo szczegółowy opis władzy i jej związków z mediami. Poznajemy mechanizmy sterowania nastrojami Rosjan, a także tworzenia nowego społeczeństwa, które w tym roku kolejny raz wybrało na prezydenta byłego agenta KGB.

Kiedy Gorbaczow przekazywał władzę Jelcynowi, ten drugi nie miał wyjścia, jak tylko odciąć się od komunistycznej przeszłości ZSRR. Oczywiście do pewnego stopnia. Zielone światło dostał kapitalizm, który w Rosji rozwijał się, tworząc szybko wąską grupę bogaczy, zwanych oligarchami. Stawali się zamożni i często chciwi władzy. A tę gwarantowały media, dlatego powstawały prywatne gazety i telewizje. Z siły mediów zdawali sobie sprawę politycy. Kiedyś to one ułatwiały panowanie nad umysłami ludzi, dziś pozwalają kreować nowego obywatela. Tak właśnie myślał Putin i nie mylił się.

W książce dostajemy opis zmian w narracji narodowościowej. Jeśli pierestrojka zerwała kurtynę i pokazała, że system komunistyczny jest skończony i trzeba zbudować państwo od nowa, to epoka Putina jest dosłownym wypuszczaniem kolorowej zasłony dymnej w jakości HD. A na tej mgle wyświetlany jest film o państwie nieprawdziwym, stworzonym przy pomocy mediów. Królują rekwizyty na tyle przekonujące, że społeczeństwo jest zachwycone swoją nową Rosją. Ale to wciąż tylko rekwizyt, a nie idealne państwo. Rosja jest silna i znów ma dłoń zaciśniętą w pięść, lecz dla Rosjan to normalna sytuacja.

Dzieło Ostrowskiego cechuje się niezwykłą precyzją. Dzięki temu możemy zajrzeć za kulisy teatru, jaki funduje swoim rodakom rosyjska władza. Widzimy, kto jest głównym aktorem, a kto tylko marionetką i co grozi aktorom za mówienie kwestii niezgodnych z wręczonym im scenariuszem. To bardzo dobry reportaż o Rosji ostatniego ćwierćwiecza.


autor: Arkadij Ostrowski

tytuł: Rosja – wielkie zmyślenie. Od wolności Gorbaczowa do wojny Putina

przekład: Maria Zawadzka

wydawnictwo: Krytyka Polityczna

miejsce i data wydania: Warszawa 2018

liczba stron: 400

format: 145 × 205 mm

oprawa: twarda


Artur Baranowski

Ukończył dziennikarstwo, komunikację społeczną i PR, zanim to było modne. Najbardziej poruszają go zdania złożone i portugalskie winnice. Książki czyta kiedy się da i ile się da, wino degustuje radośnie. W taki sposób wyrobił w sobie chęć podpowiadania, jak odczytywać wina i smakować książki. Gdyby mógł, czesałby się z przedziałkiem, a jeśli zechce, to zamieszka w Alto Douro.