Recenzje

Kiedy zmądrzejemy?

Źródło grafiki: Artur Baranowski
To jedna z najciekawszych premier książkowych tego roku. I chociaż teksty w niej zawarte ukazywały się w prasie w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, to ich ponadczasowa aktualność jest niezwykle zaskakująca. Już pierwszy esej wbija w fotel, kiedy zdamy sobie sprawę, że wystarczy zmienić nazwy partii i ugrupowań, żeby dostać tekst opisujący bieżące sprawy. A pochodzi on z… 1992 roku. 
To zasmucająca konkluzja, którą można streścić w zdaniu: w postrzeganiu relacji polsko-niemieckich przez społeczeństwo zatoczyliśmy koło i znaleźliśmy się niemal w tym samym miejscu co ćwierć wieku temu, a cywilizacja europejska wyprzedza nas teraz jeszcze bardziej. I choć generalizowanie nie jest nigdy dobrą metodą oceny, to jako naród ciągle tkwimy we wschodnim kręgu kulturowym, a każda postępowa myśl trafia na skałę. A w takim środowisku nie da się wykiełkować. Nasze konserwatywne postrzeganie świata w połączeniu z głęboko zakorzenionym katolicyzmem zasadza się chyba na ciągłym zataczaniu koła i powracaniu do tych samych wartości. Jak skała. I szkoda, że Jezus nazwał Piotra skałą, na której zbuduje swój Kościół. Mógł powiedzieć „Będziesz miękką i żyzną glebą, a ta wyda plon po stokroć mądrzejszy niż ziarno, z którego powstał”.

Populizm święci triumf tam, gdzie demagogicznie wykorzystuje się społeczne zagubienie i ludzką nędzę. Mentalność faszystowska to przede wszystkim mentalność „małego”, pokrzywdzonego człowieka, którego łatwo uwieść obietnicą wielkości, wyrównania rachunku krzywd – rozliczenia się ze światem uprzywilejowanych. Populistyczna prawica daje złudzenie, że wsłuchuje się w głos prostych ludzi, nawiązując do bliskich każdemu człowiekowi problemów codzienności, oferuje rekompensatę za niezaspokojone aspiracje życiowe (s. 41).

Już w powyższym cytacie widać, że tytuł książki: Polacy – Niemcy. Sąsiedzi pod specjalnym nadzorem właściwie zawęża tematykę poruszaną przez profesor Annę Wolff-Powęską. Jej naukowe rozważania oczywiście opierają się na wzajemnych kontaktach obu narodów, ale znaczeniowo wybiegają daleko poza tę sferę. Stają się uniwersalnymi tekstami społeczno-politycznymi. Stanową logiczne wywody poparte przykładami z życia społecznego. Wiele w nich odniesień do trudnej wspólnej historii, sporo konkluzji, z którymi trudno się nie zgodzić.

Każdy system totalitarny […] obiecywał (po latach upokorzenia przez wrogów zewnętrznych i wewnętrznych) odzyskanie wielkości. W tym celu odwoływał się bezkrytycznie do heroicznych okresów historii swojego narodu. Inspiracją do interpretacji otaczającego świata zawsze był dlań manichejski podział świata na dobry i zły (s. 468).

Profesor Anna Wolff-Powęska w latach 1990–2004 kierowała Instytutem Zachodnim w Poznaniu, a obecnie jest przewodniczącą rady naukowej Centrum Badań Historycznych w Berlinie. Jest także autorką licznych publikacji na temat stosunków polsko-niemieckich oraz dziejów myśli i kultury politycznej w Europie. W 2008 roku za swoje zasługi na polu budowania relacji między Polską a Niemcami została laureatką nagrody im. R. Kapuścińskiego.

Jej życie jest równie pasjonujące jak praca naukowa. Została adoptowana przez polską rodzinę w czasie II wojny światowej. Wymyślono jej datę urodzin i dano nowy dom. O swoim żydowskim pochodzeniu dowiedziała się w wieku 55 lat. Dwa tygodnie później wyszła za mąż za obywatela Niemiec, byłego żołnierza Wehrmachtu.

Mąż ma niemal obsesyjną alergię na punkcie nacjonalizmu. Nawet futbol, który bardzo lubi, ogląda wyłącznie jako widowisko, rozrywkę; żadnych emocji po stronie niemieckiej drużyny. Nie rozumie pytań, jak się czuje w obcym kraju. Ja jestem dla niego ojczyzną, nasi przyjaciele (s. 561).

Książka profesor Wolff-Powęskiej to zbiór wykładów o historii i skutkach dramatycznych wydarzeń, niezwykle wnikliwa analiza Polski i Polaków oraz Niemiec i Niemców. Z uwzględnieniem bardzo istotnych różnic między Niemcami z zachodu i wschodu obecnego wspólnego państwa. Autorka wskazuje, jak przebiegała polityka społeczna kilku rządów Polski i Niemiec, jak wygaszały się palące spory między naszymi narodami. Ale też zauważa kruchą stabilność porozumień między nimi.

Historii nie da się wytoczyć procesu. Możliwe jednak i ważne dla przeszłości polskiej demokracji jest zrozumienie lekcji jakiej udziela przeszłość. Zawiera się ona w ciągle aktualnych słowach wypowiedzianych przez rabina z Amsterdamu, nauczyciela młodego Spinozy: „Co raz było rzeczywistością – na zawsze pozostaje możliwe” (s. 71).

Te książkę warto czytać, kiedy zaczniemy po raz kolejny zastanawiać się nad tym, czym kierują się politycy, formułując jednoznaczne sądy i opinie. Chwila refleksji i kontaktu z wyważoną i trafną opinią zawsze przynosi obniżenie temperatury debaty publicznej. Dla dobra wszystkich stron.


autor: Anna Wolff-Powęska

tytuł: Polacy – Niemcy. Sąsiedzi pod specjalnym nadzorem

wydawnictwo: Poznańskie

miejsce i rok wydania: Poznań 2018

liczba stron: 567

format: 155 × 230 mm

oprawa: twarda


Artur Baranowski

Ukończył dziennikarstwo, komunikację społeczną i PR, zanim to było modne. Najbardziej poruszają go zdania złożone i portugalskie winnice. Książki czyta kiedy się da i ile się da, wino degustuje radośnie. W taki sposób wyrobił w sobie chęć podpowiadania, jak odczytywać wina i smakować książki. Gdyby mógł, czesałby się z przedziałkiem, a jeśli zechce, to zamieszka w Alto Douro.