Recenzje

Włosy, włosy…

Źródło grafiki: Artur Baranowski
To książka do podziwiania. Bo, chociaż tekstu jest w niej więcej niż ilustracji, to jednak wydawca postawił na stronę wizualną. Nie oznacza to, że treść jest nieinteresująca. Wręcz przeciwnie! Mamy tu do czynienia ze zbiorem ciekawostek etnograficznych, który nie ma ambicji pracy naukowej, ale blisko mu do niej. Wskazuje na to choćby obszerna bibliografia. 
Zastanawiałem się po lekturze Cięcia, dla kogo jest ta książka. I doszedłem do wniosku, że dla amatorów pięknie wydanych woluminów. Wydrukowano ją na porządnym papierze, z przemyślaną koncepcją graficzną i spójną makietą. Zadowoleni będą także ludzie ciekawi dawnych zwyczajów oraz pasjonaci ludowości. Nie jest to podręcznik ani obszerne opracowanie, choć pozycja może stanowić początek przygody z wiedzą o dawnych zwyczajach.

Posiadanie włosów przez człowieka jest czymś oczywistym. Ale jednocześnie każde, nawet niewielkie odejście od narzuconych społecznie norm dotyczących owłosienia może być stygmatyzujące. Ostracyzm związany z owłosieniem przybiera inne formy. Wynikać może z autonomicznych decyzji jednostki, która za pomocą włosów manifestuje swoją odrębność lub brak szacunku dla utartych społecznie wzorców (s. 56).

Cięcie w warstwie językowej nie jest pozbawione akademickiego języka, co wynika z chęci wyjaśnienia opisywanych zjawisk. Dostajemy zatem opowieść o znaczeniu włosów i magicznej ich wartości oraz obrzędowości. Znajdziemy piękne opisy postrzyżyn dzieci, wyjaśnienie roli czepców w kolejnych etapach życia kobiet, odpowiedź na pytanie, dlaczego kobietom brzemiennym zabraniano się czesać i czym była choroba kołtunowa. Zrozumiemy, jak ważne były włosy w chwili zaślubin i zgłębimy tradycję oczepin. Dowiemy się, że przed pochówkiem grzebień należało wkładać do trumny wraz z ciałem.

Część ilustracyjna to artystyczne odniesienie do sztuki Egona Schielego i El Lissitzkiego.

W moich ilustracjach starałam się odnaleźć związki i wspólne punkty dla tych dwóch odmiennych artystów. Organiczny rysunek ołówkiem łączę i zestawiam z abstrakcyjną formą geometryczną. W pracach umieściłam klucz wizualny: różowe figury geometryczne, które stanowią abstrakcyjny synonim włosów (s.56).

Takie wizualne potraktowanie tematu jeszcze lepiej podkreśla symbolikę włosów, sprawiając, że Cięcie staje się książką pełniejszą i bardziej interesującą. Czyni ją także dostępniejszą dla zwykłego czytelnika. Ja pozostaję pod jej wrażeniem.


autor: Joanna Ambroz, Piotr Ziegler

tytuł: Cięcie – włosy ludu polskiego

wydawnictwo: Bosz

miejsce i rok wydania: Warszawa 2017

liczba stron: 64

format: 185 × 275 mm

oprawa: twarda


Artur Baranowski

Ukończył dziennikarstwo, komunikację społeczną i PR, zanim to było modne. Najbardziej poruszają go zdania złożone i portugalskie winnice. Książki czyta kiedy się da i ile się da, wino degustuje radośnie. W taki sposób wyrobił w sobie chęć podpowiadania, jak odczytywać wina i smakować książki. Gdyby mógł, czesałby się z przedziałkiem, a jeśli zechce, to zamieszka w Alto Douro.