Temat miesiąca

Temat miesiąca: fantazja

Źródło grafiki: http://www.winka.net/image/etykiety/fantazja-1786.jpg
„Bo fantazja jest od tego, aby bawić się na całego…” – pamiętacie to jeszcze?


W lutym zamierzamy sprawdzić, czy zespół Fasolki miał rację. Po co nam fantazja? I czymże ona właściwie jest?

Można mieć ułańską fantazję – ułańską, czyli słowiańską, polską. Pełnokrwistą i gorącą. Taką, która odrzuca słowo „nie”, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, która wejdzie oknem, gdy ją wyrzucą drzwiami. Ile w nas samych jest z takich ułanów?

Można puścić wodze fantazji – pozwolić sobie na rozkoszowanie się zuchwałymi marzeniami, irracjonalnymi myślami, niekonwencjonalnymi pomysłami. Odrzucić choć na chwilę ograniczające umowy społeczne. Zaprzestać wstrzymywania żwawego nurtu, który gdzieś tam w nas żyje swoim życiem i pragnie wydostać się na zewnątrz, przejść z nierealnego w realne.

Można i mieć fantazje – mieć fanaberie. Żyć mrzonkami. Pielęgnować dziwactwa i zamęczać nimi otoczenie. W skrajnej postaci: kierować się wyłącznie miłością własną, dogadzać sobie zawsze i wszędzie bez względu na wszystko i wszystkich, nie bacząc na to, jaką cenę przyjdzie za te wszystkie fantazje kiedyś zapłacić.

Można wreszcie poruszyć czyjąś fantazję – przekazać komuś tchnienie geniuszu, przypomnieć komuś dawno zapomniane stany myśli i serca, ożywić skamieniałe idee. Zachwycić sztuką, kulturą. Wskazać drogę do krainy, w której zamiast problemów są inspirujące wyzwania, a neutralność została zastąpiona wyrazistością.

Będziecie mieć okazję zobaczyć różne wcielenia fantazji – słowo pozwoli Wam spojrzeć na ten hybrydalny byt oczami kulturnatywnych autorów i autorek.  Zestawienie teatru i filmu okaże się wstępem do nowego cyklu poświęconemu komiksowi – komiksowi, który z fantazją jest przecież za pan brat. Pojawią się fantazje kulinarno-teatralne (a może teatralno-kulinarne) i eksperymenty muzyczne, o których się Wam nie śniło. Fantazja umości się wygodnie na granicy fikcji literackiej i nieustannie modernizowanego miasta (bynajmniej nie fikcyjnego). Zaprowadzi Was ona potem do surrealistycznego świata, w którym jedynym wyznacznikiem realności jest lustrzane odbicie. Będzie i naukowo, i bajkowo; i śmiesznie, i poważnie.

Bawcie się na całego. Będzie fantastycznie!


Katarzyna Osior

Absolwentka filologii polskiej i kulturoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, zastępczyni redaktor naczelnej portalu, zajmuje się także redakcją i korektą portalowych artykułów. Miała być lekarzem, ale została językoznawcą i uważa, że lepiej nie mogła wybrać. Obserwuje rzeczywistość z wrodzoną dociekliwością w myśl zasady, że ciekawość to pierwszy stopień nie do piekła, lecz do wiedzy. Wiecznie wierzy – w świat, w ludzi, w uczucia, w język, w Słowo.