Szorstka egzotyka

Szorstka egzotyka

Źródło grafiki: Antonio Rull | Flickr.com
Dla inteligencji rap to wiecznie szorstka egzotyka

Dla ulicy „jak rap, to na chuj w koszulach pomykasz”

Od dawna chodziło mi po głowie napisanie swojego cyklu o polskim rapie – muzyce, która towarzyszy mi od dwunastu lat. Chciałem tylko, żeby był czymś więcej niż zbiorem recenzji aktualnie wydawanych płyt czy raportem z przepychanek na lokalnym podwórku. I tutaj przyszedł na pomoc Ten Typ Mes. Cytowane wyżej wersy, a w nich owa „szorstka egzotyka”, pojawiają się w utworze z płyty, którą raper ostatecznie zdołał się przebić do świadomości przeciętnego słuchacza i dzięki której zajął przynależne sobie miejsce obok Łony czy O.S.T.R.-a (i Taco Hemingwaya, o którym również warto wspomnieć w tym miejscu, ponieważ od czasu pierwszego zamysłu na cykl i premiery Trzeba było zostać dresiarzem dość sporo się zmieniło). Wszyscy wymienieni, może oprócz Łony, którego rap jest konsekwentny w formie i treści, wciąż potrafią wyskoczyć z bezpiecznego pudełka swojej twórczości i zaskoczyć niezaznajomionego słuchacza – albo szorstkością, albo egzotyką.

I w tej przestrzeni chciałbym się poruszać w moim cyklu. Przybliżyć to, co egzotyczne, to, co obce – a przede wszystkim mało znane. Obłaskawić to, co szorstkie lub warczące, pokazać, że nawet chamski rap da się lubić, i że – wbrew obiegowej opinii, na którą hip-hop sobie zapracował – nie zawsze stoi za nim prymitywizm. I w końcu: wynagrodzić ambicję i odrębność w formie lub treści w czasach, gdy płyty hip-hopowe regularnie zdobywają podium na OLiS, gdy rap słychać (wciąż) w podstawówkach, gimnazjach (jeszcze) i liceach, a youtuberzy zaczynają rapować.

Tyle tytułem wstępu.


Cytat w leadzie: Ten Typ Mes, As (Trzeba było zostać dresiarzem)


Czego warto jeszcze posłuchać:

Flexxip, Fach

Ten Typ Mes, Kandydaci na szaleńców

Ten Typ Mes, Ała


Ten Typ Mes na FB

Trzeba było zostać dresiarzem na Youtube

Trzeba było zostać dresiarzem na Spotify 

Aleksander Księżopolski

Absolwent translatoryki i filologii angielskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Od zawsze miłośnik dziwnych mieszanek; fan hip-hopu, science-fiction z twarzą Philipa K. Dicka, a także anime. Pisuje opowiadania i tłumaczy różne różnostki. Uczy się absurdu od Kafki, Camusa i Gombrowicza.