Ścieżki malarstwa

Dzieło przypadku

Źródło grafiki: http://www.wikipaintings.org/en/max-ernst
Mawia się, że przypadek bywa nad wyraz przydatny w pracy twórczej, że  jego wpływ może być zbawienny zarówno dla naukowców, jak i dla artystów, którzy dzięki niemu dochodzą do genialnych wniosków, stosują niecodzienne rozwiązania i kreują wyjątkowe dzieła. Przypadek jednak ma to do siebie, że wymyka się wartościowaniu – nie jest ani dobry, ani zły. Gdy los jedną ręką obdarza skarbami, drugą zsyła demony, które niszczą efekt stwarzania lub zaprzepaszczają osiągnięcia naukowego umysłu.
Przez długie wieki artysta zamykał drogę wszelkim wybrykom kapryśnego szczęścia, posiłkując się w tym celu ukochanymi narzędziami człowieka panującego nad rzeczywistością: matematyką, nauką, Rozumem i Prawdą. Z ludzkością zazwyczaj jest jednak tak, że w swych przekonaniach odbija się od ściany do ściany, dlatego też gdy wygasła wielka wojna, a świat i cywilizacja – tak wcześniej rozumna i potężna – roztrzaskały się razem z wieloma swymi ideałami o bruk rynsztoka, nastał czas kontestacji i buntu. W chwili gdy niektórzy próbowali posklejać kawałki tej cywilizacji w nadziei na to, że przywrócą potęgę Europy i dawny porządek świata, artyści powiedzieli: „Nie! Zamiast sklejać, rozbijmy też to, co pozostało, i zróbmy z tego coś zupełnie nowego, chwytając przy tym wszystko, co mamy pod ręką”. I tak stworzyli surrealizm.

Gdy piszę o złożeniu czegoś nowego z elementów wyrwanych z wcześniej istniejącego kontekstu, mam na myśli nie tylko postawę i światopogląd, lecz także coś znacznie bardziej konkretnego. W końcu tak brzmi właśnie fundamentalna zasada collage’u, który jest niczym innym jak dziełem artystycznym sklejonym z przypadkowo lub spontanicznie zestawionych ze sobą fragmentów innych dzieł, fotografii czy książek. Mimo iż zalążki tej techniki powstały w pracowni Picassa i Braque’a (dodawali oni do swych kubistycznych kompozycji malarskich kawałki gazet, materiałów i tym podobnych tworzyw, aby obdarzyć dzieło większą „materialnością”), to właśnie dadaiści i surrealiści wymyślili ten rodzaj kolażu, który wszyscy znamy chociażby z nieprzyzwoicie inspirujących lekcji plastyki w szkole. Głównym twórcą kolażu surrealistycznego był niemiecki malarz Max Ernst, zapewne najwybitniejszy – a na pewno najbardziej kreatywny i nowatorski – spośród artystów surrealizmu. Kiedy opracowywał technikę kolażową (1919 rok), należał on jeszcze do dogorywającego ruchu dadaistycznego, z którego wkrótce (podobnie jak wielu innych działaczy) przeniósł się do ruchu surrealistycznego, zbierającego się pod przywództwem Andrégo Bretona, głównego teoretyka i ideologa tego nurtu.




Kolaż idealnie wpisywał się w filozofię surrealizmu, w myśl której głównym zadaniem twórcy i sztuki było rozbijanie porządku społecznego oraz niszczenie schematów myślowych i artystycznych. Surrealizm pragnął walczyć z ciasnym racjonalizmem, który ograniczał fantazję i pragnienia człowieka, czyniąc go nieszczęśliwym i zniewolonym. W związku z tym nadrealiści sprzeciwiali się banalnemu i pragmatycznemu postrzeganiu świata, które utożsamiali z kulturą mieszczańską. Artyści tego ruchu za swój główny cel uznali osiągnięcie rzeczywistości nadrealnej, czyli takiego stanu świadomości, w którym człowiek stawał się wolny od ograniczeń narzucanych mu przez logikę i racjonalizm. Surrealiści dążyli zatem do wywołania powszechnego kryzysu świadomości i stworzenia nowego, pięknego mitu – mitu, który stanie się rzeczywistością. Pragnęli łączyć ze sobą idee dotychczas uznawane w kulturze europejskiej za sprzeczne – nadrealizm odrzucał antynomie takich pojęć jak życie i śmierć, góra i dół, jawa i sen. Nadrzeczywistość to właśnie stan, w którym pozornie sprzeczne wartości zespalają się w jedno i, zgodnie z zasadami dialektyki, tworzą zupełnie nową całość.

Te mistyczne i utopijne koncepcje dotyczące nowego porządku świata miały być wprowadzane przede wszystkim przez działalność artystyczną, która, o ile jest zgodna z duchem surrealizmu, stanowi najlepszy sposób na zbliżenie ludzi do Nadrealności. Przypadek odgrywa w surrealistycznej twórczości szczególną rolę: na nim opiera się główny sposób kreacji artystycznej tego nurtu, czyli metoda automatyzmu psychicznego. W największym skrócie – jest to technika, w myśl której kompozycje (poetyckie, malarskie, graficzne) konstruuje się wyłącznie za pomocą strumienia świadomości. Swobodna gra skojarzeń pozbawiona udziału rozumu pozwala tworzyć dzieła całkowicie odrealnione, wolne od jakichkolwiek zasad, stworzone przez zrządzenie losu dzięki spontanicznemu ruchowi niekontrolowanej wyobraźni. Po raz pierwszy sztuka została w takim stopniu uniezależniona od świadomych decyzji artysty. Nadrealiści zdali sobie sprawę z tego, że życie człowieka to zbiór przypadków, i miast uciekać przed tym faktem, postanowili go wykorzystać. Wierzyli, że istnieje możliwość, aby spreparować przypadkowe zdarzenie i użyć go w kreacji artystycznej. Wystarczy w momencie wyboru zamknąć oczy i wskazać na oślep ścieżkę, którą chce się podążyć. Właśnie z tej wiary powstały zarówno dzieła sztuki, jak i wszystkie surrealistyczne gry – tworzenie wierszy z przypadkowych słów i kompozycji z przypadkowych elementów.




Max Ernst był prawdziwym mistrzem tak rozumianej twórczości. Opracował mnóstwo niezwykłych technik, które sprawiały, że w coraz większym stopniu ograniczało się znaczenie intelektu i planu w procesie tworzenia, a w zamian za to uwydatniała się rola indywidualnej podświadomości i elementów przypadkowych. W roku 1925 Ernst dokonał kolejnych odkryć technologicznych – stworzył technikę frottage’u (metoda uzyskiwania rysunku przez pocieranie grafitem po papierze umieszczonym na powierzchni o wyraźnej fakturze) i grattage’u (metoda polegająca na zeskrobywaniu grzebykiem farby z papieru wcześniej już nią pokrytego).

Sam Ernst, podobnie jak cały ruch surrealistyczny, został niestety przyćmiony przez popową osobowość Salvadora Dali, mimo że niemiecki artysta był twórcą zdecydowanie ciekawszym i bardziej w swej pracy różnorodnym. Jego kolaże to zaskakujące i częstokroć zabawne kompozycje złożone ze zdjęć i fragmentów innych grafik. Obrazy są niezwykle fantazyjne, eksperymentalne i awangardowe, przy czym funkcjonują w zgodzie z założeniami surrealizmu i automatyzmu psychicznego. W malarstwie Ernst chętnie wykorzystywał frottage i grattage, komponując pejzaże wypełnione fantazyjnymi fakturami i strukturami. Jego sztuka jest poetycka i wielowarstwowa, nierzadko w bardzo subtelny, niemal abstrakcyjny sposób kreuje on najbardziej niezwykłe sytuacje. Przy tym wszystkim Ernst jest również genialnym samoukiem – jako student filozofii malarstwa nauczył się całkiem sam i doszedł do niesamowitej wprawy technicznej. Jego wyborne wyczucie koloru oraz zdolności kompozycyjne mogą budzić respekt.

Dzieła Ernsta emanują niepokojącą tajemniczością. Zastygłe w ruchu formy, budowle, postacie i niecodzienne istoty mają w sobie coś z mistycznej, starożytnej szlachetności. Elementy figuratywne (realistyczne przedstawienia ludzi, istot, roślin) mieszają się z elementami bliskimi abstrakcji, zaś wszystko to często wypełnione jest gęstymi frottage’owymi fakturami, które nadają przedstawieniom swoistą organiczność i chropowatość. Ernst szczególnie chętnie sięgał po tematy związane z kosmosem, astrologią, mitologią i wierzeniami pierwotnymi. Tworzą one podatny grunt dla jego niczym nieskrępowanej wyobraźni.

Zaznaczmy również, że przypadek nie funkcjonował jedynie w odniesieniu do poetyckiej czy malarskiej twórczości. Stanowił on jeden z głównych elementów surrealistycznego światopoglądu, zdecydowanie wykraczającego poza zagadnienia artystyczne. Przypisywano mu, na przykład, znaczenie profetyczne – można poznać przyszłość przez obserwacje tak zwanego „przypadku obiektywnego”, który rządzi światem i ludzkim życiem. Najistotniejsze jednak jest to, że dla szalonych artystów odrzucających Rozum stanowił on najlepszy dowód na słabość logicznego i uporządkowanego obrazu świata.  


Witold Dąbrowski

Absolwent kulturoznawstwa, student grafiki na warszawskiej ASP, pisarz amator. Pasjonat sztuk wizualnych i literatury (którymi stara się zajmować zarówno teoretycznie, jak i praktycznie), uwielbia fantastykę, muzykę elektroniczną, mistykę i surrealizm.