LUS|TRO

JAK ZASIEJESZ | TAK ZBIERZESZ

Źródło grafiki: fot. Gaelle Marcel




Nikomu nie trzeba tłumaczyć, dlaczego pszczoły są bardzo ważne. W Stanach Zjednoczonych ich zagłada to problem często opisywany przez prasę i traktowany poważnie przez polityków. Główną przyczyną globalnego już pomoru jest chemia stosowana w rolnictwie, która znacznie osłabia te puchate owady. Strute jednostki, w obronie przed skażeniem, niekiedy nie zostają wpuszczone do ula. Sytuacji nie ułatwiają ani infekcje laseczką Paenibacillus larvae, ani ataki ze strony roztocza Varroa destructor, ochoczo sączącego ich hemolimfę.

Trwający od lat, nazwijmy to elegancko, pszczeli niż demograficzny wywołał fascynujące zjawisko ewolucyjne. Kojarzycie nietypowe, pasiaste owady, które potrafią zawisać nieruchomo w powietrzu? To bzygi – nieszkodliwe muchówki żywiące się nektarem. Wykorzystują sprawdzony patent na wdzianko, który umożliwia im bezpieczne wypełnianie obowiązków ustępujących pszczół. Obecnie to właśnie muchówki odgrywają na całym świecie rolę głównych zapylaczy. Życie nie znosi próżni.

W Europie pszczoły i inne owady zapylające przynoszą dochód w wysokości 22 miliardów euro rocznie. Bez związków zawodowych i urlopów. Akcje organizacji takich jak Greenpeace mają na celu zebranie pieniędzy potrzebnych na realizację projektów badawczych (nauka wspierana przez społeczność) i hodowlę owadzich rodzin. W 2013 roku zgromadzone środki pozwoliły na budowę 100 hoteli dla dzikich zapylaczy. Korporacyjna ekomoda na domki z patyków trwa i trzeba przyznać, że jeśli nie z miłości do owadów, to choćby z czystej ciekawości, co też tam zamieszka, warto taką chatkę w ogrodzie postawić.

Miasto samo w sobie pszczołom nie sprzyja: trawę kosi się mocno, a sterty liści natychmiast zagrabia się i wywozi w workach. Ma to jednak swoje plusy: jest cieplej, przez co owady mogą pozostawać dłużej aktywne, nie stosuje się także pestycydów. Upodobania estetyczne mieszkańców miast sprawiają, że w metropoliach powstaje bardzo smaczny miód wielokwiatowy (dodajmy: wolny od zanieczyszczeń).

Powtórzmy zatem: dlaczego pszczoły są bardzo ważne, nie trzeba nikomu tłumaczyć. Bez nich nie byłoby arbuzów. W 1987 roku, siedem lat po tym, jak zawitał do nas wspomniany wcześniej roztocz, pszczoła doczekała się w Kielcach pomnika. Jako osoba cieniolubna o bladej karnacji uważam, że już za samą maść propolisową, która doskonale regeneruje skórę spieczoną słońcem, pszczole należy się co najmniej jeszcze jeden posąg – tym razem złoty.  


Aby dowiedzieć się więcej, odwiedź stronę: http://www.greenpeace.org/poland/pl/co-robimy/chronimy-pszczoly/  


Paweł Gładysz

Student biologii na Uniwersytecie Gdańskim, anglista i tłumacz. Scenarzysta samouk i obserwator kultury popularnej. Uważa, że najważniejsze są drobiazgi oraz że dzień bez kubka zielonej herbaty to dzień stracony.