Przeczytaliśmy

Kim jesteśmy

Źródło grafiki: Monika Jasek
W Nie jesteśmy uchodźcami. Życie w cieniu konfliktów zbrojnych Agus Morales, hiszpański dziennikarz, przygląda się wszystkim pokrzywdzonym przez los ludziom w różnych zakątkach świata. Szuka odpowiedzi na pytanie, kim są uciekinierzy, z którymi rozmawia, a jednocześnie stawia ważniejsze pytanie – o kondycję ludzkości. 
To, co zaskakuje już po otwarciu książki (przynajmniej osoby równie naiwne jak ja), to mapa zatytułowana Mury świata. Okazuje się, że podobnych murów jak na granicy Stanów Zjednoczonych i Meksyku, o którym w ostatnim czasie zrobiło się dość głośno z powodu wypowiedzi prezydenta Trumpa na Twitterze, jest o wiele, wiele więcej. Czy za dużo? Morales stawia takie pytanie już na wstępie, mimo że trudno z ręką na sercu udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Ogrodzenia znajdują się w każdym punkcie zapalnym, czyli między innymi na granicy Syrii z Turcją, Indii i Pakistanu z Afganistanem, Maroka z Hiszpanią. Infografika jednak informuje, że „skala jest przybliżona”. Murów więc może być więcej.

Następnie zostajemy zasypani gradem pytań.

„Dlaczego zabijamy? Co mogłoby cię popchnąć do zabójstwa? Chwyciłbyś za broń w obronie własnego kraju? w obronie określonych wartości? […] Zabijałbyś, gdyby to robili wszyscy dookoła ciebie? Sądzisz, że twój sąsiad byłby zdolny cię zabić? A ktoś z twoich bliskich? Grożono ci kiedyś? […] Zabijałbyś tych, którzy zmusili cię do ucieczki? Dlaczego nie? A gdyby do ucieczki zmusili cię ci, którzy zabili twojego przyjaciela z dzieciństwa? (…) Jesteś uchodźcą? Masz pewność, że nigdy nie będziesz?” (s. 21–23)

Można by pomyśleć, że Morales nie miał pomysłu, jak zacząć tak trudny temat, więc rozpoczął od pytań – w końcu jest dziennikarzem. Wydaje się, że są to pytania retoryczne – w pierwszym odruchu prawdopodobnie większość z nas odpowiedziałaby, że potępia morderstwa, nic nie byłoby w stanie nas zmusić do pozbawienia życia drugiego człowieka, ale… Właśnie – ale. Próba odpowiedzi zgodnie z tym, czego się uczymy w życiu (nie zabijaj, pomagaj, bądź dobry itd.), mniej więcej w połowie się nie udaje. Chcielibyśmy pomóc, ale na odległość. Współczujemy, ale nie przyjęlibyśmy nikogo do domu. Potępiamy morderstwo, ale w razie ataku sami byśmy zabili. Nie musieliśmy nigdy opuszczać swojego kraju, więc jesteśmy bezpieczni. Morales w ten właśnie sposób zwraca uwagę na to, czego nie zauważamy (nie chcemy widzieć?) – ludzie, którzy są uchodźcami, niewiele różnią się od nas, bezpiecznych Europejczyków.

Nie jesteśmy uchodźcami podzielono na pięć rozdziałów, które stanowią studium uchodźstwa. Zaczynamy zatem od podstaw, czyli odpowiedzi na pytanie, dlaczego ludzie decydują się na ucieczkę ze swojego domu, swojego kraju. Kim są – czy tylko groźnymi bandytami, przed którymi trzeba uciekać? Jak wyglądają obozy dla uchodźców, którędy wiedzie szlak uciekinierów, dla których oficjalne i bezpieczne trasy są zamknięte? I wreszcie – rzecz o celach. Czy udaje im się dotrzeć tam, dokąd chcieli? Gdzie w ogóle jest to „tam”?

Morales rozmawia nie tylko z Syryjczykami, o których jest (było?) najgłośniej ze względu na tzw. kryzys uchodźczy z 2015 roku. Przeprowadza także wywiady z Meksykanami, którzy próbują się przedrzeć do Stanów. Pisze o Afgańczykach, dla których nigdzie nie ma miejsca – albo ze względu na narodowość, albo na religię. Są też w jego książce historie mieszkańców Afryki, którzy proszą o pomoc, bo chcą wrócić do swojego domu.

Najważniejsza jednak kwestia brzmi: kim jest uchodźca? Autor dość często odnosi się do kryzysu uchodźczego z 2015 roku, kiedy to w krajach europejskich rozgorzała długa dyskusja – przyjąć ich czy nie? Nie pomija tego, że niektóre kraje nie zgodziły się na pomoc albo zrobiły to bardzo niechętnie, wzmagając strach przed uchodźcami.

Jest to opowieść o uchodźcach, ale też o nas samych. Bo uchodźca nie jest jakimś nowym gatunkiem człowieka. Autor pokazuje, że ich dramat może się przytrafić każdemu.


autor: Agus Morales

tytuł: Nie jesteśmy uchodźcami. Życie w cieniu konfliktów zbrojnych

przekład: Marta Szafrańska-Brandt

wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

miejsce i data wydania: Poznań 2019

liczba stron: 327

format: 211 × 142 mm

oprawa: twarda


Monika Jasek

Studiuje polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Trochę z przypadku – miała być filologia norweska. Przeważyła jednak miłość do książek i pisania, a norweskiego nauczyła się sama. Miłośniczka starego rocka, alternatywy i panów z gitarami o przyjemnym głosie. Zakochana w kinie (skandynawskim – a jakże!), wielbicielka literatury dziecięcej i młodzieżowej, interesuje się mitologią oraz fenomenologią religii. Gotuje i piecze, marzy jej się Japonia i dom wypełniony szczekaniem.