Muzodzielnia

Muzyczne inspiracje – wrzesień 2021

Roksana Jasińska

Źródło grafiki: Maksim Istomin | Unsplash

Odliczam upływający czas, pisząc inspiracje muzyczne. Za każdym razem jestem zaskoczona, że miesiąc minął tak szybko, jak i teraz, że stuknął nam już drugi rok tego cyklu. Choć obecnie mniej słucham, to doceniam dobre dźwięki jeszcze bardziej i coraz większą przyjemność sprawia mi odkrywanie prawdziwych perełek. Pamiętajcie, życia nie warto tracić na pospolitą muzykę.

Rosa Vertov Day In Day Out (2021)

Powoli wchodzimy w jesienny klimat, a najnowsza płyta Rosy Vertov będzie doskonałym wprowadzeniem. Na Day In Day Out trzeba bowiem znaleźć odpowiednią przestrzeń w sobie, nie jest to album tła. Artystka wydobywa dźwięki nieśpieszne, które potrzebują wybrzmieć. Z trudem przyjdzie nam tutaj szukać ładnych dźwięków – Rosa stawia na zniekształcone gitary, pogłosy, wibrujące basy, upiorne organy. To pomiędzy tymi brudnymi brzmieniami poruszamy się, by znaleźć esencję tego, co muzyka ma nam do przekazania.

Jane’s Addiction Nothing’s Shocking (1988)

Jedne z ciekawszych dzieł kultury stworzyli młodzi, gniewni ludzie, w kontrze do aktualnych trendów. Debiut Nothing’s Shocking przeszedł do historii, a także trafił na listę najlepszych albumów wszechczasów czasopisma „Rolling Stone”. Perry Farrell śpiewa o powszechnej przemocy w mediach czy porządku społecznym, a jego koledzy z zespołu nie szczędzą przy tym gitarowych riffów i mocnego, bezkompromisowego grania, które niewątpliwie nawiązuje do dokonań Led Zeppelin.

Rey Sapienz and the Congo Techno Ensemble Na Zala Zala (2021)

Jak brzmi muzyka tworzona w Demokratycznej Republice Konga? KOKOKO już kiedyś polecałam, teraz czas na coś innego. Niewątpliwie da się wyczuć punkty wspólne na Fongoli i Na Zala Zala. Raper Rey Sapienz, chcąc odkryć ponownie tradycyjną muzykę, pchnął ją w nieznane rejony i stworzył wraz z trójką muzyków The Congo Techno Ensemble coś zupełnie nowego. Wspólne eksperymenty zaowocowały niezwykle świeżą muzyką dacehallowych rytmów.

Siema Ziemia Siema Ziemia (2020)

Jeśli chcecie wyruszyć w kosmos, z dystansu zobaczyć Ziemię, to wyłącznie z tym zespołem! Z oddali widzi się więcej i słyszy się inaczej. Kwartet z jazzowym backgroundem, zainspirowany elektronicznym brzmieniem, stworzył coś zupełnie bezprecedensowego. Nieziemski klimat około-jazzowej awangardy ma w sobie coś z ducha muzyki klubowej, transowej medytacji i energetycznego kopa.

Nene H Ali (2021)

Wychowana w tradycyjnej tureckiej rodzinie, mieszkająca aktualnie w Berlinie, Nene H łączy w sobie dwa światy, dwie odmienne tożsamości. Ali powstało po śmierci ojca artystki i stało się bodźcem do uwolnienia, wyrażenia trudnych emocji, straty i bólu za pomocą muzyki. To transowe techno potrafi poruszyć najgłębsze części ludzkiego ciała i umysłu, stanowi intymne, czasem wręcz medytacyjne katharsis artystki.


Roksana Jasińska

W poprzednim życiu z pewnością była kotem. Zawsze chodzi własnymi drogami, stroni od ludzi, działa według własnych zasad. Uzależniona od muzyki – najbardziej lubi te dziwne, offowe dźwięki, których nie sposób znaleźć w mainstreamowych mediach. Z pasji studiuje kulturoznawstwo. Marzy jej się świat pełen szczerości, tolerancji i różnorodności.