Kultura w dymkach

Daj się uwieść czyli komiksowy kryminał architektoniczny

Magdalena Pawłowska

Źródło grafiki: Lucas Harari "Uwodzenie", Fundacja Centrum Architektury

W przypadku komiksu czytelników może uwodzić tajemnica zaklęta w fabule, gęsty klimat opowiadanej historii czy rysunki, których odkrywanie przynosi wiele przyjemności. Uwodzicielskie może być także wydanie, niosące ze sobą wyjątkowe wrażenia zmysłowe. Czasem nawet opis dzieła na stronie wydawnictwa dostarcza dreszczyku emocji.

A jak to wygląda w komiksie, który uwodzenie ma wpisane w tytuł? Lucas Harari i jego publikacja wydana w Polsce przez Centrum Architektury powinni się znaleźć jako przykład w słownikowym haśle opisującym wzbudzanie zachwytu. Ta historia architektoniczno-kryminalna oferuje niesamowite doznania artystyczne, więc przygotujcie się na beczkę miodowych pochlebstw z mojej strony (z deserową łyżeczką dziegciu).

Zacznę od tego, co Harari ma do powiedzenia. W Uwodzeniu przedstawia opowieść naznaczoną niesamowitością. Wykreował bowiem bohatera, który podążając za swoją fascynacją, zbliża się niebezpiecznie do granicy obłędu.  Pierre, były student architektury w Paryżu, rusza do Szwajcarii z jasno obranym celem podróży – termy w Vals, wspaniała budowla w samym sercu gór. Ta konstrukcja o idealnej formie jest czymś więcej niż tematem jego rozprawy, budzi gwałtowne emocje, przeczucia, od których nie może się uwolnić. Pierre jest pewny, że jej ściany kryją w sobie tajemnicę – ukryte przejście, które trzeba koniecznie odnaleźć.

W ten sposób pasja głównego bohatera łączy się z lokalną legendą, wciągając do intrygi również tajemniczego eksperta od starożytnych łaźni oraz pracownicę term, dzięki której w opowieści pojawia się wątek romansowy. Zaintrygowani? To nie wszystko. W zasadzie niepotrzebne jest słowo „kryminalny” w podtytule komiksu, bo już od początku tej historii czuć delikatne dotknięcia niesamowitego, tajemniczego, potencjalnie groźnego. Klimat jest perfekcyjny, chociaż czasem zostaje wypracowany przez nieco zgrane już motywy – taka seria na początku przez chwilę zostawiła mnie z niepokojem, że opowieść nie będzie miała w sobie zbyt dużo oryginalności. Ot, przełknęliśmy właśnie wspólnie zapowiedzianą łyżkę dziegciu, teraz już sam miodek – bo jednak o wyjątkowość Uwodzenia możecie być spokojni.

Jak dla mnie jest ona głównie powiązana z warstwą wizualną. Od pierwszych kadrów nie miałam wątpliwości, że dostaję w tej materii coś genialnego. Harari częstuje czytelników stylem z rejonów retro, osiągniętym dzięki nieco przybrudzonym, wyblakłym barwom. Jednak za sprawą gry cieni i kolorów obraz w komiksie wciąż żyje, zmienia się, dostosowuje naturalnie i z zachowaniem spójności wyrazu do miejsca akcji, okoliczności, nastroju. Autor nie boi się bardziej eksperymentalnych, ekspresyjno-abstrakcyjnych rozwiązań, gdy właśnie takie są potrzebne, aby wywołać najlepszy możliwy efekt.

Artystycznie więc wszystko jest na miejscu, oddziałuje na odbiorców z niezwykłą precyzją, składa się w doskonałą całość z przekazywaną treścią. Ale i techniczne możliwości ilustracji są godne podziwu. Statyczne kadry dostają dynamicznego wyrazu dzięki samej perspektywie. Nawet sceny rozmów nie ograniczają się do gadających głów i nadmiaru dymków wypełnionych słowami – Harari pokazuje gesty, triki, mimikę, które sprawiają, że te sytuacje stają się bardzo realne, prawdziwe, naturalne, a przy okazji budują klimat komiksu.

Do tego budynek term, zaprojektowany przez szwajcarskiego architekta Petera Zumthora, sam w sobie jest bohaterem historii, ale też przez swoją regularną bryłę, proste linie, tworzy konstrukcję komiksu niemal na równi z autorem. Jego ściany, sufit, okna czy połączenia płytek porządkują obraz tak samo jak kadry, ramki i plansze zaprojektowane przez Harariego. Tworzy to niepowtarzalne wrażenie labiryntu, który z jednej strony wciąga bohatera komiksu, a z drugiej staje się swoistą pułapką dla oczu czytelnika.

Chciałabym dodać też dwa słowa o wydaniu, które jest równie zachwycające jak cała reszta Uwodzenia, ale poddaję się, bo wiem, że nie napiszę nic właściwszego niż zrobiło to Centrum Architektury na stronie internetowej. Po prostu zacytuję: „Uwodzenie” to komiks wyjątkowej jakości edytorskiej. Drukowany na przyjemnym w dotyku i komfortowym dla oczu matowym papierze, rzadką techniką mieszania trzech specyficznych barw (pantone), z graficznym efektem ziarnistości, charakterystycznej dla wysokoczułej kliszy fotograficznej. Książka jest dużego formatu i ma twardą oprawę, a po wzięciu do ręki zaskakuje lekkością. Potwierdzam, wszystko to najprawdziwsza prawda.

Ciekawa treść, fenomenalna forma, dopracowane wydanie. Uwodzenie jest komiksem, który kusi czytelnika każdym elementem składającym się na wyjątkową całość. Dajcie mu się uwieść, zanurzcie się w tajemnicy wykreowanej przez Lucasa Harariego jak w ciepłych wodach term w Vals.


tytuł: Uwodzenie. Historia architektoniczno-kryminalna

autor: Lucas Harari

wydawnictwo: Fundacja Centrum Architektury

przekład: Tomasz Swoboda

miejsce i rok wydania: Warszawa 2021

liczba stron: 152

format: 248 × 316 mm

okładka: twarda


Magdalena Pawłowska

Redaktorka naczelna tego kulturalnego przybytku. Żyje życiem fabularnym prosto z kart literatury i komiksu, prosto z ekranu kina i telewizji. Przeżywa przygody z psią towarzyszką, rozkoszuje się dziełami wegetariańskiej sztuki kulinarnej, podnieca osiągnięciami nauki, inspiruje popkulturą. Kolekcjonuje odłamki i bibeloty rzeczywistości. Udziela się recenzencko na instagramowym koncie @w_porzadku_rzeczy.