Niezmienne

O „Malowanym ptaku”, czyli o sztuce przetrwania

Magdalena Skierska

Źródło grafiki: Magdalena Skierska

Nie sposób oceniać okrucieństwa wojny z perspektywy dziecka lat 90. ubiegłego wieku. Nie sposób, a nawet nie wolno. Po przeczytaniu Malowanego ptaka, który nikogo nie pozostawia obojętnym – wypowiedzieć się jednak należy.

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że Malowany ptak to lektura trudna i bezwzględna, pozostająca w świadomości czytelnika na długo i otwierająca na odkrywanie powiązań, o których nie miał pojęcia. Po pewnym czasie i po kolejnym czytaniu powieść zaczyna nabierać kształtu, ponieważ „autor” konstruuje narrację, od której łatwo się uzależnić. Napięcie budowane jest powoli, a opisy szczęśliwego dzieciństwa przeplatają się z okropieństwem wojny i bezwzględnością ludzi. Nie sposób poznać tej powieści po jednokrotnym czytaniu, ponieważ trudno w pierwszej chwili otrząsnąć się z szoku, który towarzyszy lekturze. Każde kolejne przeczytanie pozwala na odnalezienie nowych powiązań. 

Malowany ptak to historia chłopca wychowanego w rodzinie inteligenckiej, który na progu II wojny światowej musi się wyprowadzić z domu. Tylko w ten sposób może przerwać nadchodzącą katastrofę. Jego życie zmienia się natychmiast. Z wygodnego miasta trafia na prymitywną wieś, gdzie musi pracować fizycznie i podjąć próbę wpasowania się w otoczenie. Narracja pierwszoosobowa z perspektywy zagubionego dziecka wrzuconego siłą w ten brutalny świat, którego nie rozumie, jest jednym z najciekawszych i najmocniej oddziałujących na czytającego zabiegiem, jakie zastosował autor. Trudno wyzbyć się ogromnego współczucia oraz sprzeciwu wobec kolejnych zdarzeń, które przeżywa mały bohater. Już na samym początku otrzymujemy obraz postaci samotnej i wyobcowanej, która czuje, że nie należy do wiejskiej społeczności.

„Opiekunowie” chłopca są przedstawieni jako postaci pozbawione cech charakteru. Właściwie większość z nich można opisać jednym zdaniem. Łączy ich brutalność, przejawiająca się na różne sposoby. Dodatkowo ich działania potrafią być na tyle prymitywne, że łatwo je porównać do zachowań zwierząt. Ten zabieg odczytuję jako metaforę, dotyczącą wizerunku ówczesnej ludności wiejskiej jako żyjącej wśród zwierząt i zachowującej się tak jak one.

Głównemu bohaterowi ciągle towarzyszy poczucie zagrożenia. Najpierw jest wyganiany z kolejnych wiosek przez mieszkańców, później ucieka przed Mongołami, aż w końcu żołnierze Armii Czerwonej przekazują go do domu dziecka. Kiedy w końcu odnajduje rodziców, ucieka także przed nimi.

Wszystkie wyżej opisane wydarzenia oraz życie w ciągłym strachu wpływają na zachowanie głównego bohatera powieści. Aby lepiej poznać temat związany z traumami u dzieci, zapoznałam się z pracą Alice Miller. Ta wybitna uczona badaniom skutków przemocy wobec najmłodszych oraz ich konsekwencjom w życiu dorosłym poświęciła całe życie naukowe. Stworzyła definicję hitleryzmu, mówiącą o mechanizmach, które skłoniły Adolfa Hitlera do eksterminacji Żydów oraz do powstania teorii o istnieniu rasy panów. W jej ocenie wczesne doświadczenia brutalności i przemocy fizycznej, a także psychicznej, których dopuszczał się ojciec Hitlera, miały decydujący wpływ na to, że jego syn stał się potworem[1].

Główny bohater Malowanego ptaka należy do generacji, którą uważam za jedną z najważniejszych w historii Polski. Nie można zapomnieć, że byli to młodzi ludzie, przepełnieni ideałami, którzy pragnęli dojrzewać, poznawać świat i cieszyć się wolną ojczyzną. W 1939 roku zostali jednak zderzeni z okrucieństwem II wojny światowej i wielu z nich straciło życie w beznadziejnej walce. Wszystko to znajduje odzwierciedlenie w opowieści Jerzego Kosińskiego.


[1] Irena Koźmińska, Wet za wet. Konsekwencje przemocy wobec dziecka, 13.05.2020, „Cała Polska Czyta Dzieciom”, https://calapolskaczytadzieciom.pl/dla-rodzicow/o-wychowaniu/wet-za-wet/ [dostęp: 17.05.2020].

warto przeczytać

Jeżeli tematyka wojenna Cię zainteresowała, to polecamy recenzję komiksu Drugie pokolenie. Czego nie powiedziałem mojemu ojcu. Magda też już wcześniej pisała o tych motywach w recenzji klasyka Dostojewskiego Wspomnienia z domu umarłych.


Magdalena Skierska

Już kulturoznawca, ale jeszcze nie filolog. Przypadkiem trafiła na niezwykłego wykładowcę akademickiego, który zaszczepił w niej miłość do europejskiej literatury XIX-wiecznej. Podobno ma niezwykle bujną wyobraźnię i łatwo nawiązuje relacje. Uwielbia rozwiązywać zagadki.