Przeczytaliśmy

Cisza uratuje świat

Monika Jasek

Źródło grafiki: Monika Jasek

Wydawnictwo Poznańskie nie próżnuje i właśnie wydaje kolejną pozycję z Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich, co szczególnie cieszy moje norweskie serduszko. Znalazło się w nim też trochę miejsca na sympatię do Islandii, więc tym chętniej przytuliłam nową powieść – Bliznę Auđur Avy Ólafsdóttir. Z okładki patrzą na mnie różnej wielkości gwoździe, przez co spodziewałam się jakiejś masakry, ale wyjaśnienie okazało się znacznie prostsze (i mniej krwawe).

Głównym bohaterem a zarazem narratorem jest Jonas, dobiegający pięćdziesiątki syn, ojciec i były mąż; rozwiódł się bowiem przed kilkoma miesiącami. Mamy więc do czynienia z mężczyzną, który boryka się z nagłą samotnością, kryzysem wieku średniego i koniecznością zmierzenia się z tym, kim był kiedyś, a także odpowiedzenia sobie na pytanie: co dalej? Jonas wiedzie proste życie – spotyka się z przyjacielem, odwiedza matkę, czasami umawia się z córką Gudrun Lilią Wodną (urocze, prawda?), ale mimo to czuje, że coś się skończyło, a ludzie, którzy go otaczają, nie pomagają uleczyć samotności. W końcu decyduje się na podjęcie ostatecznych kroków: sprzedaje firmę, którą odziedziczył po zmarłym ojcu, porządkuje mieszkanie i swoje sprawy, a następnie, by nie obciążać rodziny makabrycznym widokiem…, decyduje się na wyjazd do jednego z najbardziej niebezpiecznych krajów na świecie. Zabiera ze sobą tylko skrzynkę z podstawowymi narzędziami i minimum ubrań. Tak przygotowany przyjeżdża do opustoszałego hotelu w bliżej nieznanym zbombardowanym mieście, by wykonać swój plan. Plany mają jednak to do siebie, że się zmieniają, a to, że Jonas zabrał ze sobą wiertarkę, okazuje się kluczowe dla jego historii.

Jonas na miejscu poznaje Fifi i Maj, rodzeństwo, które próbuje prowadzić hotel. Po jakimś czasie nawiązuje się między nimi przyjaźń, co komplikuje plan Jonasa. Zaczyna on za to pomagać w hotelu przy prostych naprawach, aż w końcu pomaga każdemu, kto takowej pomocy potrzebuje. Jonas musi się zmierzyć nie tylko z sobą, ale także z problemami innych ludzi, którzy byli świadkami niewyobrażalnych scen.

Blizna jest dość specyficzną powieścią – w końcu czytamy o mężczyźnie, który postanowił popełnić samobójstwo. Wydaje mi się też, że to pewien rodzaj karuzeli smutku i przejmującej melancholii, ale mimo wszystko gdzieś na horyzoncie majaczy światło nadziei. Autorka oddaje nam prostą historię o kondycji współczesnego człowieka, lecz można to też rozpatrywać w szerszym kontekście. Sam Jonas jest człowiekiem wrażliwym i mającym różne doświadczenia, które raczej utrudniają mu egzystencję. W opuszczonym hotelu Silence zderza się z innymi historiami, które mają także wpływ na jego historię i opowieść.

Nie zawsze potrzebujemy ogromnej historii z wartką akcją i tryskającą krwią. Blizna jest tego absolutnym zaprzeczeniem – powolna, oszczędna w środki, a jednocześnie obfita i pełna symboli. W nienachalny sposób zachęca nas do zadumy nad życiem i tym, co ważne, razem z bohaterami. Śledząc losy Jonasa, Maj i Fifi, tak naprawdę odkrywamy prawdę o człowieczeństwie, nadziei i miłości. Wyciąganie wniosków z ich historii autorka pozostawia czytelnikom i nie narzuca swojej wizji. Przypomina też, że każdy nosi jakieś blizny, ale nie są powodem do wstydu – to one nas kształtują.


autor: Auđur Ava Ólafsdóttir
tytuł: Blizna
przekład: Jacek Godek
wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
miejsce i data wydania: Poznań 2020
liczba stron: 216
format: 137 × 213 mm
oprawa: twarda

warto przeczytać

Początki – druga skandynawska historia o samobójstwie w stylu Granicy Nałkowskiej. Od początku wiemy, że Terje pożegna się ze swoim życiem, ale dzięki retrospekcji mamy szansę zrozumieć jego postępowanie.

A od czego zacząć przygodę z Serią Dzieł Pisarzy Skandynawskich, jeśli nie z pierwszą wydaną powieścią Białe morze?


Monika Jasek

Polonistka z wykształcenia, skandynawistka w przyszłości. Miłośniczka nauki, jedzenia, filmów oraz seriali. Wielbicielka literatury dziecięcej, młodzieżowej i fantastycznej, a zwłaszcza dystopii. Zakochana w Norwegii i norweskim, ogląda, słucha i czyta wszystko, co powstało w kraju nad fiordami. Darzy miłością pieski i świnki morskie. Po godzinach nieśmiały cukiernik. Tylko myśli, czego można by się jeszcze nauczyć. Zastępca redaktor naczelnej tego przybytku.