Przeczytaliśmy

Poparzeni

Monika Jasek

Źródło grafiki: Monika Jasek

Długo zbierałam się do tej recenzji. Nie tylko dlatego, że powroty do pracy są wredniejsze, niż mogłoby się wydawać, ale miałam mieszane uczucia po lekturze Poparzonego dziecka Stiga Dagermana. Zwykle przebieram nóżkami, gdy dostaję sms, że Wydawnictwo Poznańskie wysłało do mnie książkę – tym razem nie było inaczej. Zachwyciłam się piękną okładką i równie pięknymi dodatkami, a potem… no właśnie.

Stig Dagerman napisał Poparzone dziecko w 1948 roku w zaledwie sześć tygodni. Powieść ta uznawana jest za jego najlepsze, a zarazem najbardziej osobiste dzieło, mimo że jednocześnie jest niezwykle skomplikowana. Sama kariera pisarska autora nie była prostsza – życie Dagermana to ciąg wzlotów i upadków, okresów płodności i stagnacji, aż do samobójstwa popełnionego kilka lat po napisaniu Poparzonego dziecka. Współcześnie należy do klasyki literatury szwedzkiej.

Głównym bohaterem jest Bengt – młodzieniec, którego poznajemy podczas pogrzebu jego ukochanej matki, Almy. Niedługo po tym tragicznym wydarzeniu Bengt odkrywa, że pogorszone relacje rodziców nie były spowodowane jedynie postępującą chorobą matki, ale romansem ojca. Chłopak popada w głęboką rozpacz, przysłaniającą mu wszystko inne. Nie może spać ani normalnie funkcjonować, tkwi pomiędzy nienawiścią a obsesją, sam w końcu wikła się w romans z kochanką ojca. Bengt zmaga się wtedy zarówno z namiętnością, jak i palącym wstydem, aż w końcu to wszystko prowadzi do poważnej decyzji…

Stig Dagerman albo zachwyca, albo męczy. Zostajemy wrzuceni w wir emocji: rozpaczy, beznadziei, nienawiści, namiętności, pożądania…, który nie słabnie ani na moment. Z jednej strony operowanie uczuciami jest ważną umiejętnością i nie da się bez tego zrobić dobrej literatury. Z drugiej zaś – mimo że Dagerman potrafi minimalistycznie przedstawić to, co najważniejsze, i poruszyć czytelnika do głębi, nie przeszkadza mu to w tym, aby dwie strony dalej zalać nas ogromem odczuć głównego bohatera. Po pewnym czasie można odnieść wrażenie, że przeżycia Bengta dotyczą nas samych i to my jesteśmy tymi „poparzonymi dziećmi”.

Poparzone dziecko historia o rozczarowaniu życiem i odarciu rzeczywistości z miłej otoczki, w której jesteśmy chowani przez pierwsze kilkanaście lat życia. Życie okazuje się nie do końca zero-jedynkowe, a pierwsze oparzenie, choć szokujące i nieprzyjemne, wcale nie jest ostatnim. Powieść Dagermana jest niezwykle skomplikowana i faktycznie nie sposób pozostać wobec niej obojętnym. Nie jest to też przyjemna pozycja na miły letni wieczór, to będzie raczej trudna i wymagająca przeprawa przez ogrom uczuć i problemów głównego bohatera. Na koniec warto też dodać, że Poparzone dziecko podzieliło krytyków na dwa obozy: niektórzy uważali, że to najwybitniejsze dzieło szwedzkiego pisarza, niektórzy zaś nie pozostawili na nim suchej nitki. Tak jak pisałam – lektura oddziałuje na każdego, trudno ją zignorować. Zanim zaczniemy ją czytać, warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jesteśmy gotowi na taką podróż.


autor: Stig Dagerman
tytuł: Poparzone dziecko
przekład: Justyna Czechowska
wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
miejsce i data wydania: Poznań 2020
liczba stron: 288
format: 140 × 210 mm
oprawa: twarda

warto przeczytać

Literatura skandynawska obfituje w trudne tematy. Jonas z powieści Blizna Auđur Avy Ólafsdóttir dochodzi do pewnego punktu w swoim życiu i wydaje mu się, że nie ma już odwrotu – ale zawsze jest inna ścieżka.

Początki Carla Frodego Tillera to kolejna historia skomplikowanego mężczyzny. Terje popełnia samobójstwo, a my zadajemy sobie pytanie: dlaczego?


Monika Jasek

Polonistka z wykształcenia, skandynawistka w przyszłości. Miłośniczka nauki, jedzenia, filmów oraz seriali. Wielbicielka literatury dziecięcej, młodzieżowej i fantastycznej, a zwłaszcza dystopii. Zakochana w Norwegii i norweskim, ogląda, słucha i czyta wszystko, co powstało w kraju nad fiordami. Darzy miłością pieski i świnki morskie. Po godzinach nieśmiały cukiernik. Tylko myśli, czego można by się jeszcze nauczyć. Zastępca redaktor naczelnej tego przybytku.