Przeczytaliśmy

Długa droga do domu

Monika Jasek

Źródło grafiki: Monika Jasek

Zanim ją zamówiłam, przeczytałam tylko mały dostępny za darmo fragment na stronie Wydawnictwa Otwartego. Zachwycił mnie język i chciałam wiedzieć więcej o historii Róży i jej córeczki Sziry. Mimo że doświadczenia wojenno-obozowe stają się ostatnio niezwykle popularnym motywem w literaturze, co może już nieco nużyć, to Żółty ptak śpiewa jest perełką, której nie wolno przeoczyć.

Szira ma tylko pięć lat, jest nad wyraz muzykalna i – jak się później okaże – niezwykle utalentowana. Są jednak pewne surowe przykazania, których musi bezwzględnie przestrzegać: nie hałasuj, nie śpiewaj, nie wystukuj rytmu, nie wydawaj żadnych dźwięków i udawaj, że w ogóle nie istniejesz. Dla przeciętnego dziecka takie polecenia są niemalże niewykonalne, Szira zaś, starając się z całych sił, wypełnia polecenia matki, choć nie do końca je rozumie. Dlaczego ona nie może się głośno zachowywać, a dzieci z okolicy mogą biegać, krzyczeć i śpiewać? Pięciolatka jest jeszcze za mała, by połączyć fakty i wiedzieć, co za nimi idzie: jest rok 1941, obie są Żydówkami i ukrywają się na stryszku przed Niemcami.

Dni spędzane w stodole są monotonne: posiłki przynoszone przez gospodarzy, wyglądanie przez szpary w ścianach, zagrzebywanie się w sianie, wieczorne odwiedziny pana domu, który pragnie zaspokajać swoje żądze. Od czasu do czasu gospodyni zabiera Szirę na krótki spacer o świcie, czasami dostaje większą porcję jedzenia. Mama zabawia córeczkę opowieściami o zmyślonym ogrodzie, w którym żyje żółty ptaszek, nic mu tam nie zagraża i może wyśpiewywać swoje piosenki. Do pewnego czasu Róża i Szira są względnie bezpieczne: ukryte, w ciszy i tylko we dwie. Dopóki naloty Niemców nie stają się coraz częstsze, nie palą oni coraz więcej domostw w okolicy i nie pojawia się szansa, dzięki której mała Szira byłaby w lepszym miejscu.

Róża staje przed jednym z najgorszych dylematów – by chronić córeczkę, musi ją opuścić. Musi pozwolić żółtemu ptaszkowi na podróż, a sama uciec. Od tego momentu obie piszą swoje historie, rozdzielają się z nadzieją, że już niedługo znów będą razem. Nie zdają sobie jednak sprawy, jak bardzo przewrotny bywa los. Wtedy też akcja przyśpiesza proporcjonalnie do rytmu naszego serca, im bliżej Róża znajduje się córeczki, tym mocniej jej kibicujemy i korci nas, by zerknąć na ostatnią stronę, czy udało im się spotkać.

Muzyka i cisza przeplatają się tutaj niemalże na każdej stronie. Z jednej strony podkreśla się powagę sytuacji, wskazując na konieczność zachowania ciszy gdy najmniejszy dźwięk może zdradzić położenie matki i córki i sprowadzić na nich nieszczęście. Z drugiej zaś Róża często odnosi się do swoich wspomnień, w których rozbrzmiewa muzyka; ona sama gra na wiolonczeli, zmarły mąż był zdolnym skrzypkiem, a córeczka okazuje się niezwykle utalentowana. Wystarczy nieco się skupić, by też usłyszeć przenikliwie smutne dźwięki skrzypiec, tęsknotę w melodii i radość z ponownego spotkania.

Język autorki jest oszczędny, zdania buduje krótkie, lecz celne. Rozdziały też nie należą do przesadnie długich, co w efekcie pozwala przeczytać pół historii w krótkim czasie. Ważne jest to, jak autorka słowami porusza wyobraźnię czytelnika, który niemal czuje zapach i dotyk siana, w którym leżą Róża z Szirą, słyszy delikatny trel żółtego ptaszka. W trakcie lektury sama niejednokrotnie łapałam się na tym, że oddycham nieco ciszej, staram się wieczorami nie szeleścić niepotrzebnie pościelą ani nie wiercić na kanapie. Zostajemy wciągnięci w świat bohaterek, zanim zdążymy się zorientować.

Żółty ptak śpiewa to przepiękna historia o miłości, bliskości, stracie i nauce, jak poradzić sobie z demonami przeszłości. Nie sposób się od niej oderwać, a z historii wyłania się obraz prawdziwych ludzi, którzy cierpieli z powodu głodu, zimna, niepewności i wiecznego zagrożenia.


autor: Jennifer Rosner
tytuł: Żółty ptak śpiewa
przekład: Aleksandra Wolnicka
wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
miejsce i data wydania: Kraków 2020
liczba stron: 345
format: 135 × 205 mm
okładka: twarda

warto przeczytać

Nienawiść do Żydów nie wzięła się znikąd – Wakacje w Trzeciej Rzeszy pokazują, jak od I wojny światowej zmieniał się kraj, który w latach 20. był w głębokim kryzysie, a samobójstwa z powodu utraty dorobku życia były na porządku dziennym. Autorka pokazuje też, jak niezauważalnie rodzi się faszyzm i nazizm, które doprowadziły do wielu niewyobrażalnych tragedii.

Róża to silna kobieta, zdołała uratować córkę i przetrwać sama w lesie, lecz jako kobieta właściwie od razu była na straconej pozycji. Kobiety Holocaustu to książka poświęcona kobietom, autorka oddaje im głos i pisze o ich trudnym wojennym losie.

Nieco przewrotnie – komiksy kojarzą się raczej z czymś lekkim, zabawnym i przyjemnym. Drugie pokolenie to obrazkowa historia osób urodzonych już po Holokauście, ale żyjących w jego wiecznym cieniu. Stara się odpowiedzieć na pytanie: kiedy tak naprawdę kończy się wojna? – z momentem ogłoszenia pokoju czy dopiero wtedy, gdy sami ją zakończymy w sobie?


Monika Jasek

Polonistka z wykształcenia, skandynawistka w przyszłości. Miłośniczka nauki, jedzenia, filmów oraz seriali. Wielbicielka literatury dziecięcej, młodzieżowej i fantastycznej, a zwłaszcza dystopii. Zakochana w Norwegii i norweskim, ogląda, słucha i czyta wszystko, co powstało w kraju nad fiordami. Darzy miłością pieski i świnki morskie. Po godzinach nieśmiały cukiernik. Tylko myśli, czego można by się jeszcze nauczyć. Zastępca redaktor naczelnej tego przybytku.