Z okazji

Feel good movies na dobry dzień

Magdalena Pawłowska

Któż od czasu do czasu nie potrzebuje poprawiacza humoru? Czegoś miłego, co otuli serduszko i sprawi, że świat będzie wyglądał nieco lepiej? Wiemy dobrze, że istnieją filmy, które mają taką moc! Zebraliśmy więc ulubione feel good movies naszych redaktorek i redaktorów – i to na dodatek takie, które możecie obejrzeć na platformach streamingowych lub VOD bez wychodzenia z domu.

Paweł Gładysz:

imagine

Imagine na Netflixie

Ian przybywa do lizbońskiej kliniki dla niewidomych, żeby nauczyć pacjentów orientacji w terenie. Niewielka społeczność ośrodka przyjmuje go z uśmiechem i dystansem. Według Iana orientacja w terenie zaczyna się w wyobraźni, a odbiór zmysłowy to sprawa drugorzędna. Oglądając ten film, poczujecie na twarzach ciepłe, portugalskie słońce. Wypełni was spokojna muzyka i wzruszy uczucie pachnące pomarańczami i rozgrzanym piaskiem.

okno na podwórze

Okno na podwórze na Chili

Jeff złamał nogę i teraz siedzi na wózku w czterech kątach. Uzależniony od adrenaliny fotograf i korespondent obserwuje przez okno sąsiadów. Wszystko wskazuje na to, że pan z naprzeciwka zabił swoją żonę. Ten film nigdy mi się nie znudzi. W obecnej sytuacji wszyscy czujemy się jak Jeff i nie możemy usiedzieć w miejscu. Znajdziecie tu wszystko: znakomity suspens, humor, klasę kina, które przeminęło oraz przytulny retro koloryt.

nasze noce

Nasze noce na Netflixie

Louis i Addie są sąsiadami. Oboje w jesieni życia. Oboje stracili małżonków. Od lat widywali się przelotnie, ale zawsze tylko „dzień dobry”. Pewnego wieczora Addie puka do drzwi Louisa i proponuje wspólne spędzanie nocy. Nie chodzi o romans, lecz o łagodne przetrwanie pory dotkliwej samotności. Film, który wycisza i przypomina, co jest w życiu najważniejsze. Niespieszny, osadzony w prostych gestach i naturalnych dialogach. Do obejrzenia przy winie. Koi i wzmacnia.

Monika Jasek:

mężczyzna imieniem ove

Mężczyzna imieniem Ove na HBO GO

60-letni Ove to typ sąsiada, którego staramy się unikać za wszelką cenę – nieprzyjemny, złośliwy i nienawidzący rasy ludzkiej bez większego powodu. Na początku sami wpadamy w jego pułapkę i nie cierpimy głównego bohatera, aż do czasu, gdy poznajemy jego historię. On sam także otwiera się na otaczających go sąsiadów, w tym wesołą rodzinkę imigrantów, i dochodzimy do wniosku, że jednak ten Ove to fajny gość! To trochę szwedzka odpowiedź na Opowieść wigilijną, która rozgrywa się we współczesnych czasach i porusza współczesne nam problemy: żal po stracie ukochanej osoby, uprzedzenia, samotność. Zakończenie pozostawia nas w świetnych nastrojach i z poczuciem, że każdemu należy się szansa i nie warto od razu kogoś skreślać.

green book

Green Book na HBO GO

Możliwe, że większość świata już oglądała ten film – ale nic to. To świetna produkcja na poprawę nastroju, zmianę w sobie i uważniejsze przyglądanie się światu. Historia drobnego cwaniaczka z Bronksu, który wyrusza w tournée z dziwacznym czarnoskórym pianistą, pokazuje, jak poważnym – i odwiecznym – problemem są różne uprzedzenia. Podczas seansu sami łapiemy się na tym, że łatwo ulega się stereotypom, a przecież znacznie łatwiej nawiązuje się przyjaźnie, gdy nie jesteśmy uprzedzeni. W trakcie filmu można trochę popłakać, można się pośmiać, można chcieć zmienić świat – wszystko dozwolone.

Magdalena Skierska:

most do terabithii

Most do Terabithii na Netflixie

Jesse jest samotnym chłopcem wychowującym się w ubogiej rodzinie. Do jego szkoły zostaje przyjęta nowa dziewczynka, która zupełnie różni się od wszystkich innych znanych mu dzieci. Leslie pokazuje chłopcu zupełnie nowy świat – wyobraźnię. Ktoś może powiedzieć, że to kolejny film familijny o dorastającej młodzieży. Tylko że tak nie jest. Istotnie historia obejmuje wątki, które są często wykorzystywane w amerykańskiej kinematografii, ale z drugiej strony pokazuje różnorodność ludzi, tolerancję, piękno nieprzeciętności i dramat, z którym zmaga się główny bohater.

v jak vendetta

V jak Vendetta na Netflixie

Evey żyje w totalitarnej Anglii i pracuje jako sekretarka w telewizji. Wskutek niezamierzonego spotkania poznaje tajemniczego V, który ratuje jej życie. Później fabuła prowadzona jest na kilku liniach czasowych i ostatecznie dochodzimy do momentu, kiedy historia współczesnej Anglii miesza się z przedstawieniem filmowym. V jak Vendetta jest obrazem, który wyrywa w dość brutalny sposób z codzienności. Każdy go odbiera zupełnie inaczej, ale nie znam człowieka, którego ten obraz pozostawia obojętnym.

Magdalena Pawłowska:

red

Red na Netflixie

Grupa starszych już nieco aktorów, którzy nie raz wcielali się w twardzieli i twardzielki, wrzucona do typowego akcyjniaka. To jednak zupełnie co innego niż Niezniszczalni, którzy reprezentują wszystko to, co zazwyczaj widzimy w wykonaniu Stallone’a i spółki, tylko jeszcze bardziej. Red daje nam raczej wizję „stary człowiek a też może” – rozśmieszyć, zaintrygować, a przy okazji jeszcze sprać po mordach jakichś złych gości. Mamy intrygę, mamy dowcip, mamy akcję, mamy kreacje aktorskie, które już dobrze znamy, ale które wciąż dobrze się sprawdzają.

kocha lubi szanuje

Kocha, lubi, szanuje na Netflixie

Ten film działa mi na serduszko tak dobrze, jak mało co na całym świecie. Piękny Gosling, śmieszny Carell, zadziorna Stone. Panowie mają taką sztamę ze sobą, tak dobrze się dogadują, taka chemia ich łączy, że chętnie zobaczyłabym inne rozwiązanie wątku romantycznego. Oczywiście, żebyśmy się dobrze czuli, twórcy nie wywołują rewolucji i serwują nam Goslinga jako idealnego przystojniaka, a z Carella robią tego sympatycznego nieudacznika, ale chyba tego właśnie chcemy od kina, z którym czujemy się komfortowo, prawda?

mów mi vincent

Mów mi Vincent na TVP VOD

Zgorzkniały stary dziad. Nie ukrywam, że to jedna z moich ulubionych postaci popkultury. A jeśli na dodatek jest to wersja w wykonaniu Billa Murraya, to ja już nie mam więcej pytań, wiem, że będę się dobrze bawić. No i tutaj mamy bohatera obrażonego na cały świat, co to bez kija nie podchodź, trochę zdziwaczały, bardzo arogancki. Ale jednak ma serce! Jednak zaprzyjaźnia się z chłopcem! Uczy się więc czegoś na stare lata. A my też się uczymy, że staruszkowie to też ludzie, wystarczy ich lepiej poznać.

Roksana Jasińska:

zwierzogród

Zwierzogród na HBO GO

Familijne animacje są świetną propozycją na spędzanie czasu z rodziną. Disneyowska produkcja przenosi nas w antropomorficzny świat zwierząt. Ambitna królica Judy Hopps spełnia swoje największe marzenie i pomimo przeciwności zostaje policjantką. Niestety, praca marzeń nie przynosi jej radości. Komendant komisariatu nie dostrzega potencjału, jaki w niej drzemie i oddelegowuje Judy do nudnych działań. Kiedy dostaje sprawę zaginięcia wydry, ma jedynie 48 godzin, by udowodnić, że potrafi ją rozwikłać – inaczej straci pracę. Disney świetnie ukazał niuanse zwierzęcego świata, które zaczerpnął z codziennych obserwacji, ponadto w doskonały sposób pokazuje, że upór i wiara w siebie to najważniejsze elementy na drodze do marzeń.

między słowami

Między słowami na Netflixie

Jeśli chcecie przenieść się w urokliwe, pełne neonów Tokio i poznać japońską kulturę, koniecznie sięgnijcie po Między słowami. Sophia Coppola stworzyła niezwykle eteryczny film, który pokazuje, że cisza może wyrazić więcej niż potok słów. Bohaterowie, samotni i zagubieni w obcej im metropolii, spotykają się przypadkiem. Choć wydawać by się mogło, że są z innych światów, rodzi się między nimi nić porozumienia i wyjątkowa relacja.

Anna Mirkowska:

czekolada

Czekolada na HBO GO

Ten film jest po prostu niebywale… ładny. Mamy tu Juliette Binoche w roli głównej, co dla mnie samo w sobie jest ogromną zaletą. Mamy małe francuskie miasteczko z lat 50. z całym dobrodziejstwem inwentarza i Vianne, która sprawia, że początkowo nieufni miejscowi zaczynają się otwierać, zmieniać, zżywać. Mimo wyczuwalnej goryczy i melancholii film ma w sobie ciepło, które sprawia, że chce się do niego wracać.

Artur Baranowski:

pisarze serial na krótko

Pisarze. Serial na krótko na Player+

Jeden reżyser (Mikołaj Lizut), znany raczej jako dziennikarz prasowo-
radiowo-telewizyjny, i dwoje aktorów (Magdalena Cielecka i Maciej Stuhr). Napisał dwie sztuki teatralne, a razem do współpracy zaprosił plejadę polskich pisarzy. Każdy napisał scenariusz odcinka, których powstał tuzin. Mamy zatem opowieści autorstwa między innymi: Krzysztofa Vargi, Jakuba Żulczyka, Sylwii Chutnik, Jarosława Mikołajewskiego, Doroty Masłowskiej i Pawła Sołtysa. Autorzy nie biorą jeńców, a wszystko z humorem i dystansem. I wiecie co? Dwie godziny świetnej zabawy przed Wami.


Magdalena Pawłowska

Redaktorka naczelna tego kulturalnego przybytku. Żyje życiem fabularnym prosto z kart literatury i komiksu, prosto z ekranu kina i telewizji. Przeżywa przygody z psią towarzyszką, rozkoszuje się dziełami wegetariańskiej sztuki kulinarnej, podnieca osiągnięciami nauki, inspiruje popkulturą. Kolekcjonuje odłamki i bibeloty rzeczywistości. Udziela się recenzencko na instagramowym koncie @w_porzadku_rzeczy.