Przeczytaliśmy

Ścinając drzewa, ścinamy świat

Monika Jasek

Źródło grafiki: Monika Jasek

Jeszcze przed końcem 2021 roku do moich rąk trafiła nowość od Wydawnictwa Literackiego. Willa, dziewczyna z Mrocznej Jamy to kontynuacja wspaniałego cyklu o niezwykłej Feirance. Dziewczyna, pokonawszy liczne przeciwności, odnajduje względny spokój u boku ludzkiej rodziny, która ją przygarnęła i traktuje jak pełnoprawnego członka, bez względu na dzielące ich różnice. Nie jest to jednak to, o czym Willa marzy – odrzucona przez swój klan obserwuje zagładę ukochanego lasu.

Wyrąb lasu postępuje z każdym dniem, a drwale posuwają się coraz dalej. Niszczą nie tylko drzewa, lecz także bez mrugnięcia okiem zabijają zwierzęta. Na początku drugiego tomu znajdujemy scenę śmierci niedźwiedzicy, która oddaje Willi pod opiekę swoje dziecko – niedźwiadka Charkę. Dziewczynka oczywiście składa obietnicę umierającej matce, choć nie ma pojęcia, jak można wychować misia. Niesforny zwierzak to tylko początek jej problemów – po powrocie do domu okazuje się, że jej ludzki ojciec został oskarżony o zabójstwo dwóch drwali, przez co, osadzony w więzieniu w miasteczku, oczekuje na wyrok. Nathaniel jest znanym buntownikiem i przeciwnikiem wyrębu lasu, więc Willa razem ze swoją siostrą muszą się śpieszyć, by ocalić ojca…

Sam las też się zmienił. Nie jest to już to samo magiczne miejsce, które znamy z pierwszego tomu. Śmierć drzew i zwierząt odciska na nim okrutne piętno, zmieniając tym samym jego charakter. Pojawiają się w nim różne mroczne siły pragnące wyłącznie zemsty na tych, którzy zadali im ból. Willa toczy nierówną walkę z drwalami, lawirując między duchami, które mrożą krew w żyłach. W tej walce nie jest jednak sama – towarzyszy jej Adelaide, córka jednego z drwali. Dziewczynka jest równie zmartwiona tym, co się dzieje w okolicy, i podobnie sprzeciwia się działaniom grupy ojca. Postanawia wspierać Willę zarówno w ochronie lasu, jak i znalezieniu dowodów, że to nie Nathaniel jest winny śmierci dwóch mężczyzn. Po pewnym czasie okazuje się, że Adelaide wcale nie jest osobą, za którą uchodzi, a to odkrycie zaskoczy i Willę, i czytelników… i zwróci nadzieję bohaterce.

Willa, dziewczyna z Mrocznej Jamy to zdecydowanie mroczniejsza powieść niż jej poprzedniczka. Jest też o wiele dojrzalsza. Z jednej strony autor porusza nadal te same problemy – wycinka lasów, związane z nią niebezpieczeństwa, pogarda, nienawiść do innego – ale korzysta z innych środków niż poprzednio. Mroczne duchy puszczy pokazują, w co może się obrócić pogoń za wygodą i niszczenie znanego nam świata. Nieustępliwość, krótkowzroczność i bezmyślne skupienie na celu są niezwykle współczesne. Autor w bajkowy sposób zwraca uwagę na zmiany klimatyczne, które część z nas ciągle wypiera i udaje, że w ciągu 10, 15, 20 lat nic nie uległo zmianie. Przez działalność człowieka ginie przyroda i w świecie Willi, i w naszym. Warto przytoczyć tu słowa Willi do drwala: Ale ścinając drzewa, ścina pan świat.

Mimo mrocznych momentów jest to również piękna powieść o miłości i sztuce poświęcenia. Są chwile, gdy możemy się roześmiać (wiele radości wprowadza niezdarny Charka), ale końcówka złamie niejedno serce. Postaci z historii o Willi pokazują, że jest możliwe połączenie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, a my wszyscy – bez względu na dzielące nas różnice, pochodzenie i rasę – możemy koegzystować.


autor: Robert Beatty

tytuł: Willa, dziewczyna z Mrocznej Jamy

przekład: Łukasz Małecki

wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

miejsce i data wydania: Kraków 2022

liczba stron: 376

format: 143 × 205 mm

oprawa: twarda


Monika Jasek

Polonistka z wykształcenia, skandynawistka w przyszłości. Miłośniczka nauki, jedzenia, filmów oraz seriali. Wielbicielka literatury dziecięcej, młodzieżowej i fantastycznej, a zwłaszcza dystopii. Zakochana w Norwegii i norweskim, ogląda, słucha i czyta wszystko, co powstało w kraju nad fiordami. Darzy miłością pieski i świnki morskie. Po godzinach nieśmiały cukiernik. Tylko myśli, czego można by się jeszcze nauczyć. Zastępca redaktor naczelnej tego przybytku.