KsiążkaPrzeczytaliśmy

Ha-Ga w obrazkach

Anna Gosławska-Lipińska, autorka charakterystycznych rysunków satyrycznych, publikowanych do połowy lat 70. ubiegłego wieku, doczekała się ciekawej biografii. Podpisywała swoje prace „Ha-Ga”, zwykle w dolnym prawym rogu. Jednak nie było konieczne sprawdzanie twórcy, wystarczyło spojrzeć na rysunkowe postaci z dużymi oczami i zwykle kreślone w strojach z paryskich ulic. Ha-Ga miała sporo do powiedzenia.

Ha-Ga. Obrazki z życia to jednak nie tylko opis kariery zawodowej artystki, lecz także opowieść o jej całym życiu. W tej książce wiele miejsca poświęcono jej jako kobiecie, matce i żonie. Agata Napiórska spojrzała na ilustratorkę kompleksowo i z pomocą jej córki – Zuzanny Lipińskiej – poukładała wydarzenia jak obrazki.

Anna Gosławska-Lipińska (używała imienia Hanna, stąd pseudonim Ha-Ga) urodziła się w Moskwie, ale dorastała w Polsce. Dość wcześnie poznała Eryka Lipińskiego, swojego przyszłego męża. Rodzice obojga mieszkali po sąsiedzku w podwarszawskiej Zielonce. Niemal równocześnie rozpoczęła studia artystyczne i zadebiutowała w piśmie satyrycznym „Szpilki”, założonym w 1935 roku przez Lipińskiego. W magazynie zatrudnieni byli najlepsi ówcześni rysownicy i literaci – z Mają Berezowską i Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim na czele.

Okres wojenny to trudny czas dla małżeństwa Lipińskich (pobrali się w 1938 roku). Dbają jednak o siebie wzajemnie. On zatrudnia się gdzie tylko może, a ona wyciąga go z obozu koncentracyjnego. Pisują do siebie listy pełne miłości, tęsknoty i troski. Wybuch powstania warszawskiego zbiegiem okoliczności zastaje ich po obu stronach Wisły. Anna cudem unika śmierci, kiedy jest pośród ludzi – żywych tarcz – osłaniających niemieckie czołgi przed kulami powstańców. Po wojnie wracają do swoich przedwojennych aktywności, Lipiński wznawia wydawanie „Szpilek”, a żona ma w tym czasopiśmie własną stałą rubrykę. Ha-Ga publikuje w nim przez 40 lat, aż do swojej śmierci. W tym czasie poznaje ówczesną bohemę kulturalną – Witold Gombrowicz zaprasza ją do swojego stolika w „Ziemiańskiej”, Julian Tuwim pisze dla niej wiersze, a Beata Tyszkiewicz, za jej namową, decyduje się na karierę aktorską.

W książce prowadzonej chronologicznie wiele razy głos oddawany jest ludziom, którzy znali Ha-Gę. Z jednej strony mamy dokumenty źródłowe dostarczone przez córkę artystki, z drugiej – obraz, jaki zapamiętali jej przyjaciele. Dodać trzeba także tło historyczne, które również wpływało na życie i twórczość rysowniczki. Ha-Ga swoje dzieła tworzyła zwykle wedle wzorca – dwie osoby rozmawiające na tematy społeczne. Zwracała uwagę na przypadkowo zasłyszane codzienne rozmowy obcych ludzi, okazjonalnych smaczków dostarczały jej też koleżanki. To wszystko zamieniała na rysunki. Prenumerowała francuski periodyk „Elle”, skąd kopiowała stroje dla rysunkowych bohaterek. Polityka niemal nie występuje w jej satyrycznej twórczości. Ha-Ga oprócz publikowania głównie w „Szpilkach”, zajmowała się także ilustrowaniem książek dla dzieci. Projektowała plakaty, kartki pocztowe i współpracowała z dziecięcym pismem „Świerszczyk”.

Książka Agaty Napiórskiej z pewnością wypełnia puste miejsce w kategorii biografii polskich rysowników. Dodatkowo uzupełnia ten dział opowieścią o damie polskiej ilustracji, czego bardzo brakowało na księgarskich półkach. Wartość merytoryczna, stworzona we współpracy z córką artystki, daje gwarancję rzetelności i przynosi bardzo dużą liczbę reprodukcji dzieł Ha-Gi. Można skonfrontować to, co zostało napisane, z artystycznymi wartościami twórczości Anny Gosławskiej-Lipińskiej. To książka warta czytelniczej uwagi.

autor: Agata Napiórska

tytuł: Ha-Ga. Obrazki z życia

wydawnictwo: Marginesy

miejsce i rok wydania: Warszawa 2023

format: 148 × 220

liczba stron: 336

okładka: miękka ze skrzydełkami

Cenię spokój, zarówno ten uświęcony, jak i zwykły. W tym (s)pokoju mam swoje miejsce, z którego sięgam po książki. Czytanie dostarcza mi wszystkich emocji, jakie wymyślił świat. Nauczyłem się tego dawno temu w bibliotece w moim rodzinnym mieście. Wtedy czytałem książki „podróżnicze, względnie podróżniczo-awanturnicze”, dziś najchętniej wybieram literaturę non-fiction i książki przybliżające zjawiska kulturowe sprzed kilku dekad. Przyglądam się niektórym sztukom plastycznym i szperam w klasykach polskiego komiksu. Jestem dobry dla książek.

    Zostaw odpowiedź

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    0 %